niedziela, 28 kwietnia 2013

Crema di porri


Pory są nieodłącznym elementem kuchni toskańskiej. Już w starożytności używane były często do przyrządzania potraw. Podobno cesarz Neron pochłaniał ogromne ilości porów, gdyż twierdził, że warzywo dobroczynnie wpływa na jego głos. Mimo to, że pory są bardzo zdrowe (są bogate m.in. w fosfor, żelazo, wapń, witaminę C, B1 i B2) w Polsce nadal używa się go wyłącznie jako dodatek do włoszczyzny lub kroi odrobinę do sałatek. Trzeba to zmienić – pora na pora!

Składniki:
3 duże pory
50 g masła
1 litr rosołu
1 ziemniak
Sól i pieprz cytrynowy do smaku

Przygotowanie:
Pory myjemy i kroimy w cienkie plastry, po czym podsmażamy na maśle. Zeszklone pory dodajemy do rosołu razem z surowym ziemniakiem pokrojonym w kostkę. Przyprawiamy pieprzem oraz solą i całość gotujemy około 40 minut. Zupa sama z siebie powinna stać się kremem, jednak możemy ją dodatkowo zblendować, by upewnić się, że ziemniak także się rozpadł. Zupę krem podajemy posypaną parmezanem lub grzankami z ciemnego pieczywa.

środa, 17 kwietnia 2013

Tawcze grawcze "na bogato"


Tawcze graczwe to narodowa potrawa Madeconii. W dosłownym tłumaczeniu tawcze grawcze oznacza miseczkę fasoli. Podstawowa wersja to fasola Jaś, papryka, cebula i olej, pieczone w glinianych naczynkach. W macedońskich restauracjach tawcze grawcze jest jedną z podstawowych potraw i można ją dostać praktycznie we wszystkich zakątkach kraju, tak jak w polskich restauracjach obowiązkowo musi być rosół czy pomidorowa. Coraz częściej spotyka się urozmaicone wersje tawcze grawcze. Ja też przygotowałem wersję „na bogato”.

Składniki:
250 g fasoli Jaś
200 g ciecierzycy
3 marchewki
1 pietruszka
Pół małego selera
1 nieduża cukinia
3 pomidory bez skórki
Pół papryki
1 duża czerwona cebula
1/3 pora (najlepiej środkowa część)
3 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
Sól, pieprz, kolendra mielona
Natka pietruszki

Przygotowanie:
Fasolę i ciecierzycę moczymy przez noc, po czym gotujemy (oczywiście osobno). Odcedzamy, ale 2 szklanki wywaru z fasoli zachowujemy do pieczenia. Do naczynia żaroodpornego (z przykrywką!) wrzucamy pokrojoną marchew, pietruszkę, seler, cebulę, pora, ciecierzycę, fasolę i podlewamy szklanką wywaru z fasoli oraz oliwą. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C i pieczemy 30 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojoną paprykę, cukinię, pomidory i posiekany czosnek. Doprawiamy solą, pieprzem, kolendrą i natką pietruszki a następnie dokładnie mieszamy. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 30-40 minut. Należy uważać, by wywar nie wyparował całkowicie, dlatego w razie potrzeby dolewamy stopniowo wywaru z fasoli. 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Focaccia z physalisem


Kiedyś pisałem już o focacciach. To włoskie pieczywo będące podstawą pizzy ale występujące jako osobne danie. Focaccia jest o wiele starsza od pizzy – była przygotowywana zanim do Europy dotarły pomidory, dlatego nie jest posmarowana sosem pomidorowym jak jej młodsza siostra. Nie jest też posypywana serem. Ile ludzi, tyle rodzajów focacci – każdy może przygotować własną wersję. Ja proponuję następującą.

Składniki:
1,5 szklanki mąki
40 g drożdży
175 ml mleka
20 ml oliwy z oliwek
Łyżka masła czosnkowego Lurpak

50 g oliwek zielonych
Kilka pomidorków koktajlowych
Kilka owoców physalisu
Garść kaparów
Odrobina octu balsamicznego do skropienia
Oregano, sól, pieprz grubomielony
Kilka listków szałwii

Przygotowanie:
Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru, łyżką mąki i odrobiną ciepłego mleka. Kiedy zaczną pracować dodajemy mąkę, sól, masło Lurpak i resztę mleka, następnie wyrabiamy elastyczne ciasto i odstawiamy na 10 minut aż zacznie rosnąć. Kiedy ciasto lekko podrośnie układamy je w formie do pieczenia posmarowanej oliwą i posypanej mąką. Ciasto smarujemy delikatnie oliwą, obsypujemy solą, pieprzem i oregano. Pomidory, physalis i oliwki kroimy na pół i układamy na cieście delikatnie przyciskając. Na koniec sypiemy garść kaparów i pryskamy niewielką ilością octu balsamicznego. Odstawiamy na 40-50 minut do wyrośnięcia. Na wierzch możemy położyć kilka listków szałwii, która nada bardzo przyjemnego aromatu.
Kiedy ciasto wyrośnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 220°C na 15 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 190°C i dopiekamy 10 minut.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Pan di ramerino


Bułeczki z rozmarynem. Przepis pochodzi z mojej ukochanej, najprostszej, najzdrowszej i najsmaczniejszej kuchni – włoskiej. Pan di ramerino to słodko-słone bułeczki o cudownym rozmarynowym aromacie ze średniowiecznym rodowodem. Kiedyś przygotowywane w okresie Wielkiego Postu, teraz goszczą na stołach o każdej porze roku.

Składniki:
Pół kg mąki
50 g cukru
40 ml oliwy z oliwek
50 ml mleka
120 g rodzynek
30 g drożdży
2 łyżki masła
1 żółtko
Rozmaryn, sól

Przygotowanie:

Rodzynki moczymy w wodzie przez 20 minut. Drożdże mieszamy z łyżeczką cukru aż się rozpuszczą, po czym dodajemy 2 łyżki mąki, odrobinę mleka i pozostawiamy do wyrośnięcia. Do miski wsypujemy mąkę, cukier (ja dodałem trzcinowego, by urozmaicić smak), szczyptę soli, oliwę z oliwek i zaczyn drożdżowy. Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie elastyczne. Pod koniec wyrabiania dodajemy rodzynki oraz rozmaryn (ilość według uznania). Zagniecione ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia na około godzinę w ciepłym miejscu. Po godzinie formujemy okrągłe bułeczki, układamy je na blasze, nacinamy (w krzyżyk, wzdłuż lub trzy razy w poprzek – jak kto woli) i smarujemy roztrzepanym żółtkiem. Pieczemy 10-15 minut w temperaturze 180°C.


piątek, 5 kwietnia 2013

Cynamonowy warkocz



Na temat pochodzenia ciasta po przeprowadzonym researchu mogę powiedzieć tyle – nie wiadomo do końca skąd jest. Tak jak ciężko ustalić kto faktycznie wynalazł hamburgera (choć ostatnio pogodzono kuchnię niemiecką i amerykańską wysuwając teorię, że powstał w niemieckich dzielnicach w Stanach Zjednoczonych) tak samo ciężko jest z tym ciastem. Jedni twierdzą, że skandynawskie, inni, że amerykańskie, jeszcze inni rzucają kuchnię bałkańską. Jak widzicie na zdjęciu, ciasto przygotowałem z kuzynką w jej nowojorskiej kuchni, więc uznajmy, że ciasto jest amerykańskie. A przepis dostałem od irlandzkiej wyroczni kulinarnej – Cindy O’Mazur.

Składniki:
CIASTO:
2 szklanki mąki
Pół łyżeczki soli
Pół szklanki letniego mleka
25 g drożdży
1/8 szklanki stopionego masła
1 żółtko
1 łyżka cukru

NADZIENIE:
1/4 szklanki miękkiego masła
4-5 łyżek cukru
3 łyżeczki cynamonu

Przygotowanie:
1. Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru, dodajemy odrobinę mleka, mąki i zostawiamy do wyrośnięcia.
2. Do miski wsypujemy mąkę, sól, dodajemy masło, żółtko i zaczyn drożdżowy oraz resztę mleka i cukru. Zagniatamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę.
3. Rozwałkowujemy ciasto na grubość około 1 cm.
4. Rozwałkowane ciasto smarujemy nadzieniem (masło dokładnie wymieszane z cukrem i cynamonem).
5. Ciasto zwijamy w rulon, po czym rozcinamy go na dwa kawałki wzdłuż.
6. Z dwóch części ciasta zaplatamy warkocz, starając się, by wewnętrzna strona (ta z nadzieniem) była skierowana do góry. Zawijamy warkocz na kształt wieńca i umieszczamy na blasze do pieczenia.
7. Wierzch możemy posmarować resztą nadzienia, jeśli nam zostało.
8. Pieczemy 30-35 minut w temperaturze 200°C aż ciasto będzie złoto-brązowe (jeśli wierzch zbyt bardzo się pali, przykrywamy ciasto papierem do pieczenia lub folią aluminiową).
9. Zmniejszamy temperaturę do 180°C i dopiekamy 5-10 minut.
10. Po wyjęciu można posypać ciasto cukrem pudrem.


wtorek, 2 kwietnia 2013

Bruschetta z łososiem i avocado z sosem mango


Nie przepadam za tradycyjnymi kanapkami, dlatego często gdy mam ochotę na pieczywo, sięgam po ciekawsze rozwiązania niż „kanapka z szynką i pomidorem”. Tym razem jeden z moich ulubionych sposobów na bruschettę. Można ją dowolnie modyfikować, np. zamiast roszponki, dodać wyrazistszą rucolę. Smacznie, zdrowo, kolorowo!

Składniki:
2 grube kromki zgrillowanego chleba
50 g łososia wędzonego
Pół avocado
Garść roszponki
Masło solone Lurpak
1/3 mango
2 łyżki słodkiego białego wina (np. Tokaj)

Przygotowanie:
Kromki chleba grillujemy i jeszcze ciepłe smarujemy masłem solonym Lurpak. Na masło kładziemy roszponkę a na nią naprzemiennie łososia i avocado. Mango ugniatamy widelcem z białym winem i tak powstałym sosem polewamy bruschettę. 

czwartek, 28 marca 2013

Szynka Earl Grey z rozmarynem


Potrawa ta jest wynikiem mojej wyobraźni, zamiłowania do nietypowych połączeń smaków oraz… miłości do mięsa. Szynka Earl Grey z rozmarynem jest bardzo łatwa w przygotowaniu, choć jak każda potrawa wymagająca duszenia jest czasochłonna.

Składniki:
1 szynka bez kości (kulka)
1 kubek mocnej herbaty Earl Grey
3 ziarna jałowca
3 ziarna ziela angielskiego
3 liście laurowe
1 łyżka stołowa rozmarynu
100 ml śmietany 18%
2 łyżeczki mąki
Łyżka masła
Łyżeczka cukru
Sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Szynkę kroimy w grube plastry i podsmażamy na maśle w głębokiej patelni. Kiedy plastry przyrumienią się, zalewamy je herbatą i dodajemy jałowiec, ziele angielskie, liście laurowe, rozmaryn i cukier. Dusimy 90 minut po czym wyjmujemy mięso (sos będzie łatwiej dokończyć kiedy nie będzie na patelni szynki). Kilka łyżek wywaru dodajemy do śmietanki i mieszamy. Dodajemy mąkę i znów mieszamy. Następnie powoli dolewamy do sosu, energicznie mieszając, by wszystko dokładnie się połączyło. Dodajemy sól i pieprz do smaku, wkładamy z powrotem szynkę i dusimy jeszcze około 10 minut. Tak przygotowaną szynkę można podawać samą lub z ulubionym dodatkiem – choć najlepiej smakuje z pieczonymi ziemniaczkami.


niedziela, 17 marca 2013

Flaugnarde z jagodami




Dziś proponuję wykonać banalnie prosty francuski deser pochodzący z regionu Limousin. Flaugnarde to nic innego jak clafoutis, tylko z innymi owocami. Tradycyjne clafoutis przygotowuje się wyłącznie z wiśniami; we flaugnarde natomiast możemy dodać takie owoce jakie tylko chcemy. Mimo skomplikowanych francuskich nazw, deser jest naprawdę bardzo prosty i… nie każdy go lubi ze względu na konsystencję. Flaugnarde po upieczeniu jest jak niedosmażony naleśnik. Należy również wiedzieć przed pierwszym wykonaniem, że flaugnarde/clafoutis bardzo rośnie w piekarniku, jednak po wyjęciu, w trakcie studzenia opada. Jeśli więc wam opadnie, nie znaczy, że się nie udał (jak np. suflet) lecz taka jego uroda.

Składniki:
Pół szklanki mąki
2 jajka
80g masła klasycznego Lurpak
Ćwierć szklanki cukru
150 ml mleka
1 laska wanilii
350 g jagód

Przygotowanie:
Masło roztapiamy w rondelku i studzimy. Mleko natomiast gotujemy z laską wanilii i odstawiamy do przestygnięcia. Wanilię rozcinamy wzdłuż, wyjmujemy ziarenka i wrzucamy do mleka. Jajka z cukrem miksujemy na średnich obrotach miksera. Następnie stopniowo dodajemy mąkę, roztopione masło i mleko. Formę do ciasta (lub kokilki) obficie smarujemy masłem, na dno kładziemy jagody i zalewamy ciastem.
Pieczemy przez 10 minut w temperaturze 200°C, następnie zmniejszamy temperaturę do 180°C i dopiekamy około 20-25 minut. Jeśli pieczemy w kokilkach, czas pieczenia będzie krótszy, trzeba wtedy sprawdzać stopień wypieczenia wbijając patyczek. Jeśli ciasto na nim nie zostaje, flaugnarde jest upieczone. Podajemy ciepłe posypane cukrem pudrem lub płatkami migdałów.

niedziela, 10 marca 2013

Zupa orzechowa




Zupy orzechowe obecne są w wielu kuchniach: amerykańskiej, włoskiej, afrykańskiej, meksykańskiej. Ja postanowiłem zrobić własną wersję. Zupa ma delikatny smak a zarazem jest bardzo sycąca. A przy okazji banalnie łatwa w wykonaniu.

Składniki:
3 szklanki bulionu drobiowego
5 łyżek słonego masła orzechowego
4 łyżki rozdrobnionych orzechów włoskich
5 łyżek mielonych migdałów
3 kromki ciemnego pieczywa na grzanki
2 łyżeczki prażonej cebulki
2 łyżeczki świeżego posiekanego koperku
Gałka muszkatołowa, pieprz grubomielony, sól

Przygotowanie:
Do gotującego się bulionu dodajemy po kolei: masło orzechowe (i dokładnie mieszamy trzepaczką), orzechy włoskie, mielone migdały, prażoną cebulkę, koperek i gotujemy około 5 minut. Doprawiamy do smaku gałką muszkatołową, pieprzem i solą. W międzyczasie chleb pokrojony w kostkę prażymy na patelni bez dodatku tłuszczu. Zupę podajemy z grzankami, możemy wierzch posypać dodatkowo orzechami.

środa, 6 marca 2013

Colomba di Pasqua




Włoskie Boże Narodzenie słynie z panettone, ale mało kto wie, że tradycyjnym ciastem podawanym w okresie Świąt Wielkanocnych jest we Włoszech colomba di Pasqua. Jest to baba drożdżowa w kształcie gołębicy niosącej pokój. Moja gołębica przygotowana jest „na bogato”, zawiera więcej bakalii niż tradycyjna baba, ale to ze względu na moje zamiłowanie do bakalii i różnorodności smaków. Ilość można zmniejszyć w zależności od upodobań swoich lub rodziny. A najlepiej przyjaciół, bo jak mówi stare włoskie przysłowie: „Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi" („Boże Narodzenie z rodziną, Wielkanoc z kim chcesz”). Wykonanie jest czasochłonne, jednak smak rekompensuje włożony trud.

Składniki:
Ciasto:
500 g mąki
100 ml mleka
25 g drożdży
Starta skórka z jednej cytryny
Starta skórka z jednej pomarańczy
3 łyżki rodzynek
5 łyżek migdałów
4 łyżki mielonych orzechów włoskich
1 łyżka kandyzowanego imbiru
1 torebka cukru wanilinowego
250 g masła klasycznego Lurpak
3 żółtka
160 g cukru

Polewa:
100 g mielonych migdałów
100 g cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 białka
100 g płatków migdałowych

Przygotowanie:
I krok:
100 g mąki mieszamy z niewielką ilością mleka oraz drożdżami (wcześniej rozrobionymi z łyżeczką cukru). Składniki łączymy i odstawiamy na pół godziny przykryte ściereczką.

II krok:
Dodajemy 100 g mąki, resztę mleka, mieszamy i odstawiamy na kolejne pół godziny.

III krok:
Do ciasta dodajemy 150 g mąki, 60 g cukru, 80 g masła, formujemy elastyczne ciasto i odstawiamy na 2 godziny pod przykryciem.

IV krok:
Po 2 godzinach do ciasta dodajemy resztę mąki i masła. Ugniatamy tak długo, aż masło całkowicie wchłonie się w ciasto. Następnie dodajemy szczyptę soli, resztę cukru, cukier wanilinowy, skórki z owoców, rodzynki, migdały, orzechy włoskie i żółtka. Dobrze mieszamy wszystkie składniki a na koniec dodajemy kandyzowany imbir. Ugniecione ciasto odstawiamy na 8 godzin pod przykryciem.

V krok:
Ciasto układamy w foremce gołębia, lub sami formujemy kształt gołębicy na blasze, zostawiamy na około 6 godzin do wyrośnięcia.

VI krok:
Przygotowujemy polewę. Mielone migdały, cukier, mąkę i białka mieszamy dokładnie a kiedy ciasto jest już wyrośnięte pokrywamy je polewą. Na polewę sypiemy płatki migdałowe.

VII krok:
Piekarnik rozgrzewamy do 200°C, wstawiamy ciasto i pieczemy 10 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180°C i pieczemy kolejne 30 minut. Jeśli w trakcie pieczenia ciasto zbyt szybko rumieni się na wierzchu, przykrywamy je papierem do pieczenia.

piątek, 8 lutego 2013

Moussaka


Ta grecka zapiekanka jest potrawą dość kontrowersyjną, ze względu na skład. Wzbudza dyskusje co w niej powinno być a czego dodawać nie należy. Tradycyjnie pieczona jest wyłącznie z bakłażanów. Ja jednak po konsultacjach ze znajomymi Grekami oraz Polakami którzy w tym pięknym kraju bywają, dopuszczam wersję pół na pół – z bakłażanami i ziemniakami. Moim zdaniem jest smaczniejsza a i w większości restauracji (czy to tych tradycyjnych w Grecji, czy tych greckich w Polsce) można dostać tę właśnie wersję: moussakę z bakłażanem i ziemniakami.

Składniki:
500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
1 duży bakłażan
3 ziemniaki
2 cebule
3-4 ząbki czosnku
2 duże jajka
Puszka pomidorów pelati
Pół szklanki mleka
Pół szklanki śmietanki 18%
200 g sera koziego (jeśli ktoś nie lubi, może zastąpić innym)
2 łyżki natki pietruszki
Sól, pieprz, oregano do smaku

Przygotowanie:
Bakłażana kroimy w plastry o grubości około pół centymetra i obficie obsypujemy solą. Następnie pozostawiamy go na około 20 minut by się „spocił”. Następnie spłukujemy sól i odstawiamy na chwilę do obeschnięcia. Zabieg ten ma na celu pozbawić bakłażana goryczy.
Poszatkowaną cebulę oraz czosnek podsmażamy na oliwie, dodajemy mięso mielone i dalej smażymy chwilę, tak by mięso nie było surowe ale też nie przyrumieniło się. Do mięsa dodajemy pomidory i przyprawy, dusimy około 5 minut po czym odstawiamy.
Bakłażana podsmażamy na oliwie do miękkości, ziemniaki pokrojone w odrobinę cieńsze plastry również podsmażamy. Następnie układamy w naczyniu żaroodpornym: bakłażany, pietruszkę, ziemniaki, mięso, pietruszka, ziemniaki, bakłażan. Zapiekankę zalewamy sosem: mleko, śmietankę i jajka ubijamy dokładnie i przyprawiamy pieprzem i solą do smaku.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 45-60 minut. Na około 10-15 minut przed końcem pieczenia posypujemy zapiekankę serem.

wtorek, 29 stycznia 2013

Kurczak Stella Maris Indici


Kolejna potrawa z serii „egzotycznych”. Tym razem kurczak „gwiazda Oceanu Indyjskiego”, który pochodzi z pięknej wyspy Mauritius. Nie jest to tradycyjne danie Maurytyjczyków, jednak przepis pochodzi z jednego z hoteli na wyspie. Potwierdza regułę, że pyszne potrawy można przyrządzić niewielkim kosztem z niewielu składników.

Składniki:
1 pierś z kurczaka
400 ml mleka kokosowego
1 łyżeczka curry
150 g białych winogron
2 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
Pół łyżeczki tymianku
Szczypta soli, pieprzu i cukru

Przygotowanie:
Pierś kroimy w cienkie paski i marynujemy w oliwie z oliwek, pieprzu, tymianku i czosnku i wstawiamy na około 2 godziny do lodówki. Po wyjęciu z lodówki wrzucamy kurczaka na patelnię bez tłuszczu i podsmażamy na bardzo dużym ogniu, by zarumienił się na złoty kolor. Następnie wlewamy mleko kokosowe, zmniejszamy ogień i dusimy przez około 10 minut. Pod koniec duszenia dodajemy winogrona (przekrojone na pół), szczyptę soli, cukru oraz łyżeczkę curry. Mieszamy dokładnie i dusimy jeszcze chwilę. Podajemy z ryżem.

czwartek, 17 stycznia 2013

Pappardelle ze szpinakiem




Kuchnia włoska oferuje wiele odmian tej samej potrawy. Każdy region stara się coś zmienić, by potrawa bardziej kojarzyła się właśnie z Toskanią czy Ligurią… W drób obfituje region Marche i to dlatego do tradycyjnego sosu ze szpinakiem dodaje się tam mięso z kurczaka. Dodatek słonecznika podbija smak.

Składniki:
250 g makaronu pappardelle
1 filet z piersi kurczaka
1 opakowanie świeżego szpinaku
3 łyżki śmietany 18%
3 łyżki ziaren słonecznika
3 łyżki oliwy z oliwek
3 ząbki czosnku
Sól, pieprz, lubczyk, liść laurowy, ziele angielskie

Przygotowanie:
Filet z piersi marynujemy w oliwie z oliwek, pieprzu, lubczyki i czosnku. Wstawiamy na godzinę do lodówki. Po godzinie rozgrzewamy patelnię i bez dodatku tłuszczu wrzucamy zamarynowanego kurczaka. Podsmażamy a po 3 minutach dodajemy słonecznik. Następnie dodajemy śmietanę, liść laurowy i ziele angielskie. Po 2 minutach dodajemy szpinak i przykrywamy. Na małym ogniu dusimy co jakiś czas mieszając. Pod koniec duszenia przyprawiamy solą do smaku. Podajemy z makaronem pappardelle ugotowanym al dente.

środa, 2 stycznia 2013

Tagliatelle z cukinią


Tej potrawy nie trzeba opisywać. Jej trzeba po prostu spróbować. Przygotowanie zajmuje 15 minut a efekt jest rewelacyjny.

Składniki:
200 g tagliatelle ugotowanych al dente
1 mała cukinia
10 pomidorków cherry
2 łyżeczki kaparów
3 łyżki oliwy z oliwek
Sól, pieprz kolorowy grubomielony
Kilka płatków twardego sera do posypania.

Przygotowanie:
Cukinię kroimy w cienkie paseczki (ja używam do tego obieraczki do jarzyn). Na oliwie z oliwek podsmażamy paski cukinii, po 2 minutach dodajemy przekrojone na pół pomidorki oraz opłukane zimną wodą kapary. Smażymy na małym ogniu przez kolejne 2 minuty i dodajemy ugotowany makaron. Mieszamy dokładnie, doprawiamy solą i pieprzem. Po nałożeniu na talerz posypujemy płatkami twardego sera.


czwartek, 27 grudnia 2012

Quiche lorraine



Francuska tarta, pochodząca z XVI wieku. Quiche można przyrządzać przez cały rok, jednak w moim domu na stole gości zwykle w okresie świąt Bożego Narodzenia. Tradycyjna – przysmak księcia Lotaryngii Karola III – nie zawiera pomidorów, kaparów i oliwek. Ja jednak staram się ją wzbogacać, by miała jeszcze ciekawszy smak. Quiche smakuje zarówno podawany na ciepło jak i na zimno.

Składniki:
Kruche ciasto:
250 g mąki
125 g masła
2 jajka
Pół łyżeczki soli
Łyżeczka ziół prowansalskich

Nadzienie:
300 g boczku
2 cebule
Duży kubek śmietany 18%
3 jajka
70 g zielonych oliwek
50 g kaparów
7-8 pomidorków cherry
200 g tartej mozzarelli
50 g twardego sera (ja użyłem Grana Padano)
Świeże zioła: natka pietruszki, lubczyk, oregano,
Gałka muszkatołowa, zioła prowansalskie, pieprz, sól

Przygotowanie:
Ciasto:
Mąkę z masłem i jajkami zagniatamy, doprawiamy solą i ziołami. Wyrabiamy tak długo, aż ciasto będzie dobrze połączone. Następnie owijamy je folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na 2 godziny.
Po 2 godzinach ciasto wykładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia lub natłuszczonej i posypanej mąką lub bułką tartą. Równomiernie rozprowadzone ciasto nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika na około 15 minut w temperaturze 170°C.

Nadzienie:
Boczek kroimy w paseczki i podsmażamy na patelni do czasu wytopienia się tłuszczu, czyli około 10 minut. Cebulę kroimy w kostkę i dodajemy do boczku. W międzyczasie śmietanę i jajka ubijamy, dodajemy świeże zioła, gałkę muszkatołową, zioła prowansalskie, sól oraz pieprz (najlepiej grubomielony).

Oliwki kroimy na kawałki (jedną oliwkę na 3 części) a pomidorki cherry na świartki. Na ciasto wyjęte z piekarnika układamy warstwy: boczek z cebulą, oliwki, kapary, pomidory, mozzarellę i zalewamy śmietaną z jajkami. Delikatnie mieszamy, by nadzienie było rozłożone równomiernie, tak żeby nie uszkodzić ciasta.  Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200°C na 25-30 minut. Około 10 minut przed końcem pieczenia quiche posypujemy twardym serem, aby delikatnie się zapiekł.